Wiosna zapukała do drzwi

Pewnego ranka Ania obudziła się, bo do pokoju wpadało ciepłe światło i słychać było śpiew ptaków. Kiedy podeszła do drzwi, usłyszała delikatne pukanie. Otworzyła i w progu stał mały zajączek z koszykiem pełnym kolorowych pisanek i jedną zieloną gałązką.
Ania uśmiechnęła się szeroko — tak właśnie poczuła, że wiosna przyszła w gościnne odwiedziny.
Zajączek skinął głową i podał jej kartkę, na której były narysowane kwiaty i napisane proste słowa: “Chodź pobawić się w wielkanocne szukanie.” Ania była ciekawa i bardzo radosna. Razem postanowili schować jajka w ogrodzie i zaprosić ptaki oraz bzyczące pszczółki do zabawy.
Najpierw Ania pokazała zajączkowi, gdzie są kwiaty i gdzie świeci najcieplejsze słońce. Potem razem chowały jajka między trawą i pod małymi listkami. Gdy już wydawało się, że wszystkie jajka się schowały, Ania zauważyła, że jedno się zgubiło.
“Ojej, jedno jajko zniknęło,” powiedziała cicho.
“Szukajmy razem,” odpowiedział zajączek.
Szukali pod krzakiem, przy kamieniu i pod starym liściem. Szukanie było miłe, bo Ania śmiała się, gdy zajączek sprawdzał, czy nie ma jajka za jego miękkim uchem. W końcu usłyszeli cichy pisk. Mały ptaszek siedział na gałązce i trzymał w dziobku kolorowe jajko.
“To moje,” powiedział ptaszek. “Znalazłem i chciałem je podarować kwiatkom.”
Ania i zajączek spojrzeli na siebie i uśmiechnęli się. Ania delikatnie przytuliła ptaszka, a potem razem postanowili podzielić się zabawką. Zajączek włożył jajko z powrotem do koszyka, a ptaszek zaśpiewał radosną piosenkę.
Wszyscy pomogli sobie nawzajem — Ania zasadziła zajączkowi malutkie ziarenko kwiatka, a zajączek podlał je ze swojej małej buteleczki.
Kiedy dzień się kończył, ogród był pełen śmiechu, kolorów i nowych przyjaciół. Ania pożegnała zajączka i ptaszka, a w sercu czuła ciepło i spokój. Wiedziała, że wiosna zostanie na dłużej, bo przyniosła przyjaźń i chęć dzielenia się.
Ania zasnęła z myślą o kolejnej zabawie w ogrodzie i o tym, jak miło jest pomagać innym.





