Rybka, która lubiła pomagać

Rybka Lila pływała w ciepłej wodzie. Miała błyszczące łuski i mały uśmiech. Rybka Lila lubiła pomagać. Kiedy ktoś potrzebował przyjaciela, Lila podpływała i dawała drobną radę albo ciepłe pociągnięcie płetwą.
Pewnego poranka usłyszała ciche piii, piii. Spojrzała za koral i zobaczyła małą rybkę, która wyglądała na zagubioną. Miała oczka jak guziki i drżała trochę.
„Nie mogę znaleźć swojej rodziny” — powiedziała mała rybka.
„Jak się nazywasz?” — zapytała Lila.
„Bąbek” — odpowiedział cicho Bąbek.
Lila rozwinęła plan. Najpierw podpłynęła do wielkiej rozgwiazdy, która znała każdy zakamarek rafy. Potem spotkała żółwia z powolnym uśmiechem. Razem zrobili ślad z małych pęcherzyków, żeby Bąbek mógł iść prosto.
„Płynij za bąbelkami” — poradziła rozgwiazda.
„Nie spiesz się” — dodał żółw i potrząsnął głową.
Bąbek odetchnął i podążył śladem. Lila trzymała się obok, machała płetwą i nuciła cichą piosenkę. Piosenka brzmiała jak plusk i jak wiatr nad wodą. Bąbek poczuł się spokojniej. Po drodze spotkali małego kraba, który głośno chrupał glony. Krab wskazał miejsce, gdzie często żerowała rodzina Bąbka.
W końcu, za ławką trawy morskiej, pojawiły się znajome ciała. Mama i tata Bąbka machnęli płetwami i popłynęli mu na spotkanie. Bąbek skakał z radości. Przytulił się do mamy i opowiedział o Lili.
„Dziękujemy!” — powiedziała mama Bąbka. „Jesteś bardzo miła.”
Lila uśmiechnęła się szeroko. Pomogła Bąbkowi wrócić do domu. Po powrocie popłynęła w stronę swojego małego podwodnego ogrodu. Słońce przeciskało się przez fale i wszystko migotało.
Woda była cicha i ciepła. Lila wiedziała, że jutro znów może kogoś spotkać. Pomaganie sprawiało jej radość.



