Przyjaciel z merdającym ogonem

Mila siedziała na ławce w parku i patrzyła na huśtawki. Inne dzieci śmiały się i biegały. Mila chciała pobiegać, ale czuła się trochę nieśmiała. Wtedy obok niej pojawił się mały piesek o miękkim futerku i merdającym ogonie. Podeszła bliżej, a piesek usiadł obok i spojrzał na nią swoimi mądrymi oczkami.
„Cześć, maluchu,” wyszeptała Mila i wyciągnęła rękę. Piesek delikatnie dotknął jej palca mokrym nosem. Pies merdał ogonem i Mila się uśmiechnęła. Piesek poszedł trochę dalej i znalazł leżącą piłkę. Niósł ją z powrotem do niej i położył u jej stopy.
„Chcesz się pobawić?” zapytała cicho Mila.
„Hau!” odpowiedział piesek, merdając ogonem jeszcze szybciej.
Mila wstała i rzuciła piłkę. Piesek pobiegł i przytargał ją z powrotem, szczęśliwy. Inne dzieci zauważyły piłkę i podeszły bliżej.
„Pobawisz się z nami?” zaproponowały.
Mila spojrzała na pieska, potem na dzieci. Uśmiechnęła się szeroko i przytaknęła. Właśnie tak zaczęła się nowa przyjaźń.
Dzieci biegały, śmiały się i dzieliły się zabawą. Piesek wciąż merdał ogonem i cieszył się z każdym rzutem. Mila poczuła, że jej serce robi się cieplejsze. Mila poczuła, że jest odważniejsza i że przyjaciele mogą pojawić się nieoczekiwanie.
Kiedy słońce zaczęło się chować, Mila pogłaskała pieska po głowie.
„Do zobaczenia jutro?” zapytała.
Piesek usiadł przy niej, jakby mówił „tak”. Mila wróciła do domu z uśmiechem. Ta spokojna, merdająca przyjaźń została z nią na dłużej.




