Przyjaciel z długimi uszami

Uszak był małym królikiem z bardzo długimi uszami. Czasem sięgały mu aż do ziemi, kiedy skakał po łące. Inne króliczki patrzyły z zaciekawieniem, a Uszak czasem chował się za listkiem, bo myślał, że jego uszy są za bardzo inne.
Pewnego dnia na łące pojawiła się dziewczynka Mila z kolorowym latawcem. Latawiec poderwał się mocno i utknął w gałęzi niskiego drzewa. Mila stanęła pod drzewem i popatrzyła smutno.
„Och, mój latawiec!” — powiedziała cicho.
Uszak podszedł powoli. Czuł, że chce pomóc, ale bał się, że jego uszy tylko przeszkodzą. Obok stał jego przyjaciel Kubuś, mądry zajączek.
„Może spróbujemy razem?” — zaproponował Kubuś.
Uszak pomyślał i odważnie podtokł do drzewa. Delikatnie owinął jedną z długich uszy wokół gałązki. Uszył się jak lina. Mila wspięła się na mały kamień, pociągnęła i latawiec powoli zsunął się z gałęzi prosto w jej dłonie.
„Udało się!” — zawołała radośnie Mila.
Uszak uśmiechnął się szeroko. Inne króliczki klasnęły łapkami. Czuł ciepło w sercu.
Później, gdy słońce stało nisko, Uszak użył swoich uszu, żeby zrobić cieniący parasol dla małego ptaszka, który odpoczywał na kamieniu. Kiedy malutka myszka zgubiła swój czerwony szaliczek, Uszak wyciągnął ucho i ostrożnie odnalazł go pod listkiem.
Uszak zrozumiał, że jego długie uszy nie tylko były inne — były pomocne i pełne dobrych rzeczy, kiedy dzielił się nimi z przyjaciółmi.
Wieczorem Mila przytuliła Uszaka i powiedziała: „Dziękuję, że mi pomogłeś.” Kubuś mrugnął do Uszaka i razem poszli na spacer do domu.
Gdy gwiazdy wyszły, Uszak zasypiał spokojnie, bo wiedział, że bycie innym może być piękne, a przyjaciele zawsze widzą dobro w sercu. Bycie sobą i pomaganie innym sprawia, że świat staje się cieplejszy.






