Przyjaciel z długim ogonkiem

Mietek był małą myszką. Mieszkał w miękkim kącie starego kosza. Lubił zbierać okruszki i słuchać szumu liści. Pewnego popołudnia usłyszał delikatne szuranie. Wyszedł na próg i zobaczył kogoś, kogo jeszcze nie znał.
“Cześć,” powiedział nieśmiało Mietek.
“Cześć,” odpowiedziała radośnie istota z czerwonym futerkiem i bardzo długim, puszystym ogonem. “Nazywam się Ruda.”
Mietek był ciekawy. Ruda opowiadała o lesie i o tym, jak lubi huśtać się na gałązkach. Razem usiedli na miękkim mchu i zrobili mały piknik. Ruda chciała pomóc i sięgnęła ogonem po okruchy. Niestety ogon zahaczył o kubeczek i przewrócił go na bok. Okruszki posypały się po całym koszu.
“Ojej,” westchnął Mietek. Trochę mu przykro, bo lubił porządek.
“Przepraszam,” powiedziała Ruda cicho. Była smutna, że zrobiła bałagan.
Mietek uśmiechnął się i pomógł sprzątać. Razem zaprojektowali mały koszyczek z liści, taki, żeby ogon się nie przewracał kubeczków. Ruda nauczyła się ostrożności, a Mietek pokazał, jak zrobić wygodne miejsce do zabawy. Gdy skończyli, znowu siedzieli przy herbatce.
“Możemy bawić się inaczej,” zaproponował Mietek. “Twój ogon może być chorągiewką do zabawy w wiatrki.”
Ruda zatańczyła ogonem jak chorągiewka. Mietek klaskał łapkami i śmiał się głośno. Nie było już smutku. Była radość i spokój.
Mietek znalazł przyjaciela z długim ogonkiem i wiedział, że razem łatwiej jest być odważnym i uprzejmym. Gdy zapadł zmrok, siedzieli cicho i patrzyli na migające gwiazdy.
Pomagali sobie i śmiali się razem, a koszyk z liści został na środku, pełen bezpiecznych okruchów i nowych wspomnień.







