Pies, który lubił pomagać

Był raz pies o imieniu Burek. Miał miękkie uszy i ogon, który zawsze merdał. Lubił rano wychodzić z domku i wąchać świeże powietrze. Najbardziej lubił widzieć uśmiechy ludzi. Burek najbardziej lubił pomagać innym, bo wtedy wszyscy się cieszyli.
Pewnego dnia Mała Misia nie mogła znaleźć swojej jednej bucika. Szukała pod łóżkiem, pod stołem i w koszu z zabawkami. Burek podbiegł i zaczął węszyć. Znalazł bucik schowany za poduszką i przyniósł go do Misi.
“O, Burek! Dziękuję!” powiedziała Misia i przytuliła psa.
W drodze spotkali Panią Hanię, która niosła torbę z zakupami. Torba była ciężka. Burek nie mógł jej udźwignąć, ale stanął obok i pogłaskał ramię pani. Pani Hania uśmiechnęła się i odłożyła torbę na chwilę.
“Dziękuję, pomocniku,” powiedziała Pani Hania. “Jesteś bardzo łagodny.”
Niedaleko na płocie siedział mały kotek Mruczek. Bał się zejść. Mruczek miauczał cicho. Burek usiadł pod płotem i patrzył w górę. Mruczek spojrzał, zrobił krok i zeskoczył na miękkie liście. Burek skomlał radośnie.
“Brawo, Mruczek!” zawołała Misia.
Po południu wiatr zabrał latawiec Misi do drzewa. Latawiec zawisł wysoko. Burek pobiegł za korzeniem, znalazł długi patyk i podał go Misia. Razem, ostrożnie, udało im się zdjąć latawiec. Misia objęła Burka i pocałowała go w mokry nos.
Wieczorem wszyscy usiedli razem na dywanie. Pani Hania przyniosła ciasteczko dla psa. Burek dostał też ciepły kocyk. Burek zasnął szczęśliwy, bo wiedział, że jego małe czyny sprawiły dużo radości.
I tak w miasteczku wszyscy wiedzieli, że Burek to przyjaciel, który zawsze chętnie pomaga.







