Najspokojniejszy taniec fal

Rybka Maja mieszkała w spokojnej zatoce. Każdego dnia patrzyła na fale i marzyła, by zatańczyć z nimi. Myślała, że taniec musi być szybki i skoczny. Chciała kręcić się jak wir, jak ptak nad wodą.
Pewnego poranka spotkała Rozgwiazdę, Konika Morskiego i Małą Muszelkę.
“Chodź z nami,” zaprosiła Rozgwiazda. “Pokażemy ci nasze tańce.”
“Ja chcę tańczyć od razu!” zawołała Maja.
Zaczęli płynąć powoli. Konik Morski kołysał się jak kołyska. Rozgwiazda rozkładała ramiona i zatrzymywała się na chwilę. Muszelka lekko obracała się razem z prądem. Maja próbowała przyspieszać. Chciała się wyróżnić. Ale im szybciej się poruszała, tym bardziej gubiła rytm i czuła się zmęczona.
Konik Morski uśmiechnął się cicho.
“Posłuchaj wody,” powiedział. “Nie zawsze trzeba być najszybszym.”
Maja wzięła głęboki oddech. Zamknęła oczy i wsłuchała się w szum fal. Powoli poczuła, że woda podnosi ją i opuszcza. Płynęła razem z nią, nie przed, nie za.
Rozgwiazda klasnęła swoimi ramionami. Muszelka zaświeciła delikatnym blaskiem. Maja czuła, że ta spokojna muzyka jest piękna. Jej ruchy zrobiły się miękkie i lekkie. Nagle wszystkie stworzenia zatańczyły razem, jak jedna rodzina.
Maja odkryła, że najpiękniejszy taniec to ten, w którym czeka się i słucha fal oraz swoich przyjaciół.
Gdy słońce schodziło niżej, zatoka zrobiła się jeszcze cieplejsza. Maja przytuliła się do miękkiej wodorostowej kołdry i zamknęła oczy. Wiedziała, że jutro znów zatańczy, tym razem spokojniej i razem z przyjaciółmi.






