Motyl i radość wspólnej łąki

Motylek mieszkał na dużej, kolorowej łące. Każdego ranka wstawał słońce, a trawa pachniała wilgocią. Motylek miał delikatne, jasne skrzydła. Czasem patrzył na inne motyle i czuł się trochę niepewnie. One miały więcej plamek i barw. Motylek nie wiedział, czy pasuje do zabawy.
Na łące były też biedronka i pszczółka. Kwiaty kołysały się na wietrzyku. Dzieci z wioski czasem przychodziły, by patrzeć. Motylek obserwował taniec wszystkich z daleka. Chciał polecieć bliżej, ale serce mu trochę drżało.
Pewnego dnia biedronka podfrunęła i usiadła na listku obok Motylka.
„Chodź z nami,” powiedziała cicho. „Zatańczysz z kwiatami.”
Motylek spojrzał na biedronkę. Serce mu podskoczyło. Nie musiał być taki jak inni. Mógł być sobą.
Pszczółka zatoczyła małe kółko i zaśmiała się:
„Każdy ma inny sposób latania. To piękne!”
Motylek odważył się wzbić. Najpierw niepewnie, potem weselej. Kwiaty klasnęły w płatki, kiedy przeleciał nad nimi. Biedronka i pszczółka krążyły tuż obok. Śmiech i szept wiatru mieszały się w radosną melodię. Motylek zatańczył swój mały taniec. Czuł, jak rośnie mu pewność.
Motylek zrozumiał, że radość łąki jest w dzieleniu się i przyjaźni. Od tej pory leciał z przyjaciółmi każdego dnia. Czasem siadał na listku i patrzył na zachód słońca. Serce miał spokojne i ciepłe.







