Motorek, który pomagał innym

W małym miasteczku, tam gdzie domki mają kolorowe dachy, mieszkał malutki motorek o imieniu Moto. Był niebieski i miał szeroki uśmiech na reflektorze. Lubił rano cichutko zagrzechotać i pojechać na przejażdżkę po uliczkach. Najbardziej lubił pomagać innym. Motorek najbardziej lubił pomagać innym.
Pewnego dnia, gdy słońce świeciło łagodnie, motorek usłyszał ciche łkanie w parku. Pod jeżynowym krzaczkiem siedziała Zosia i trzymała pogniecioną przytulankę.
“Zgubiłam Misia,” powiedziała cicho.
Moto podjechał i zajrzał pod liście. Pachniało deszczem sprzed kilku dni. Przytulanka siedziała spokojnie obok kałuży.
“Pomogę znaleźć Misia,” powiedział Moto i delikatnie uniósł przytulankę swoim małym koszyczkiem.
Zosia uśmiechnęła się szeroko i przytuliła misia.
“Dziękuję,” szepnęła.
Gdy odjeżdżał, zobaczył pana Rowerka, który stał przy skraju drogi. Miał przebitą dętkę i nie mógł dalej jechać. Obok niego stała mała dziewczynka z koszykiem pełnym bułek.
“Nie dam rady do piekarni,” westchnął pan Rowerek.
Moto podjechał blisko i powiedział:
“Zawieźmy bułki razem. Ja mogę je ostrożnie przewieźć.”
Dziewczynka uśmiechnęła się i położyła koszyk w koszyczku Motorka. Moto pojechał wolno i bezpiecznie, tak żeby nic się nie rozsypało. Wszyscy byli zadowoleni, gdy bułki dotarły na czas.
Po południu na placu spotkał panią Wiewiórkę z małymi orzechami, które były za ciężkie do noszenia.
“Pomóż mi, proszę,” poprosiła.
Moto pomógł ułożyć orzechy w swoim koszyczku i razem podjechali do dziupli. Pani Wiewiórka zaprosiła Moto na filiżankę herbata z listkiem mięty. Moto poczuł się ciepło w środku od dobrego uczynku.
Na końcu dnia wszystkie przyjazne maszyny i zwierzątka zebrały się pod starym dębem. Zosia przyniosła Misia, pan Rowerek miał świeże bułki, a pani Wiewiórka przywiozła orzechy. Usiedli razem na trawie i zaczęli się śmiać.
“Dziękujemy, Moto,” powiedzieli wszyscy.
Moto poczuł, jak jego reflektor mieni się jak małe słońce. Był szczęśliwy. Pomaganie sprawiło, że dzień był cieplejszy i radośniejszy dla wszystkich.







