Miejsce, do którego się wraca

Lisek Lulek obudził się wcześnie. Słońce świeciło przez okno. W domu pachniało chlebem i ciepłem.
„Pójdę na łąkę,” powiedział Lulek i włożył mały plecaczek. Mama uśmiechnęła się i podała mu chusteczkę.
„Zabierz też uśmiech,” powiedziała cicho. Lulek podskoczył w drzwiach i pobiegł.
Na łące rosły dmuchawce. Lulek biegał za nimi i liczył białe kuleczki. Spotkał ślimaczka o imieniu Bąbelek. Ślimaczek miał powolny uśmiech i mały dom na plecach.
„Gdzie idziesz?” zapytał Bąbelek.
„Na przygodę!” odpowiedział Lulek.
Razem zbierali listki i układali ścieżkę z kamyków. Lulek pomógł ślimaczkowi przejść przez kałużę. Ślimaczek podziękował i wskazał drogę do małego lasku, gdzie rosły jabłonie.
Lulek wspiął się na jeden kamień, zerwał jedno jabłko i pomyślał, że może już czas wracać. Droga wyglądała inaczej niż rano. Lulek poczuł, że trochę się gubi. Serce mu zabiło szybciej, ale przypomniał sobie słowa mamy i chusteczkę w plecaku.
„Zobacz tam!” zawołał Bąbelek i wskazał małą wstążkę przy ogrodzeniu. To była wstążka, którą Lulek zawiązał rano przy furtce. Lulek przypomniał sobie bramkę i dom z dużym oknem. Teraz wiedział, którą drogą iść.
Gdy wszedł na podwórko, mama otworzyła drzwi. Tata czekał z ciepłą herbatą. W domu było cicho i przytulnie. Lulek położył jabłko na stole i opowiedział o dmuchawcach i ślimaczku.
Mama przytuliła Lulka. Tata uśmiechnął się i podał mu kocyk. Bąbelek poszedł dalej, powolutku, a Lulek zasnął z obrazami łąki w głowie.
W domu zawsze ktoś czeka i to jest miejsce, do którego wraca się z przygodą i spokojem.




