Mały cud w zielonej dolinie

Mały zajączek Bąbelek mieszkał w zielonej dolinie. Wiosna świeciła ciepłym słońcem. Wszystko pachniało trawą i kwiatami. Bąbelek miał swoje ulubione pędzelki. Malował pisanki dla mamy i przyjaciół.
Pewnego dnia pomalował dużą, niebieską pisankę. W środku ukrył malutkie nasionko jako niespodziankę. Chciał, żeby mama posadziła je w ogródku. Ostrożnie niósł pisankę przez łąkę. Nagle podmuch wiatru i pisanka stoczyła się z drogi. Poleciała między krzewy i zniknęła w trawie.
Bąbelek zezłościł się trochę, ale nie płakał. Poszedł szukać z przyjaciółmi. Najpierw spotkał ptaszka Pipa.
“Nie martw się, Bąbelku,” zaświergotał Pip. “Pomogę ci szukać.”
Potem dołączyła owieczka Runo.
“Poszukamy razem,” powiedziała miękko.
Przyszła też żabka Kropka, która lubiła skakać po mokrej trawie.
“Zobaczymy ją z dołu,” zaśmiała się Kropka.
Szukali pod liśćmi i nad strumykiem. Wszyscy patrzyli uważnie. Wreszcie Pip zobaczył coś błyszczącego na niskiej gałązce krzewu. Pisanka utknęła między liśćmi. Była już trochę zakurzona, ale cała.
“Jak ją zdobędziemy?” zapytał Bąbelek.
“Zróbmy miękką poduszkę z liści,” zaproponowała Runo.
“Ja popchnę delikatnie,” powiedział Pip.
“Ja potrząsnę gałązką,” dodała Kropka.
Przyjaciele ostrożnie zrobili miękką górkę z liści. Pip delikatnie szturchnął pisankę. Zsunęła się i spadła na liściastą poduszkę. Wszyscy klasnęli łapkami i skrzydełkami. Bąbelek przytulił swoją pisankę.
W środku była malutka karteczka i nasionko. Przyjaciele spojrzeli na siebie i uśmiechnęli się. Postanowili posadzić nasionko razem. Znaleźli ciche miejsce w dolinie. Delikatnie wsadzili nasionko do ziemi. Przykryli je i podleli kroplką wody.
“Teraz musimy poczekać,” szepnął Bąbelek.
“Zrobimy to razem,” dodała Runo.
“Zawsze razem,” zaświergotał Pip.
Razem podlewali ziemię i opowiadali ciche piosenki. Następnego ranka wyszli na łąkę. Ziemia była świeża, a w niej maleńki, zielony listek wystawał nieśmiało. Przyjaciele obejrzeli go w skupieniu, a potem wybuchnęli radosnym śmiechem.
Nazajutrz wyrosł mały zielony listek — mały cud w zielonej dolinie. Bąbelek położył pisankę obok i wszyscy patrzyli, jak słońce całuje nowy listek. Czuli, że dobroć i cierpliwość przyniosły coś pięknego.
Wieczorem siadali razem na trawie. Opowiadali sobie historie i dzielili się ciepłem. W dolinie pachniało wiosną, a mały listek kołysał się na wietrzyku. Bąbelek był szczęśliwy. Miał przyjaciół i mały cud, który mogli oglądać każdego dnia.







