Małe kroki wielkiego przyjaciela

W dolinie rosła miękka trawa i pachniały zielone liście. Mieszkał tam mały dinozaur Timi. Timi miał krótkie nóżki i wielki uśmiech. Lubił biegać, ale czasem bał się wysokiego pagórka za rzeką.
Obok mieszkał Borys — wielki, spokojny dinozaur o długiej szyi. Borys lubił zbierać liście i opowiadać historie. Czasami siadał przy Timim i słuchał jego pomysłów. Byli przyjaciółmi.
Pewnego dnia Timi zobaczył na pagórku kolorowe kwiaty i chciał je zobaczyć z bliska. Stał nad brzegiem rzeki i patrzył na kamyki, które trzeba było przeskoczyć. Nóżki mu się trzęsły.
„Chcę iść, ale jestem mały” — powiedział Timi cicho.
Borys pochylił się i uśmiechnął. „Pójdziemy razem” — powiedział spokojnie.
Borys mógłby przeskoczyć wszystko jednym krokiem. Zamiast tego zrobił coś innego. Schylił głowę, postawił łapę blisko brzegu i zrobił bardzo mały krok. Potem jeszcze jeden mały krok. Timi spojrzał i poczuł, że może spróbować.
„Teraz ja spróbuję” — rzekł Timi i postawił jedną nóżkę na kamyku. Potem drugą. Borys stał obok i czekał cierpliwie. Kiedy Timi stracił trochę odwagi, Borys przesunął się bliżej i pokazał mu kolejny mały krok.
Borys stawiał małe kroki razem z Timim, bo przyjaciel pomaga krok po kroku.
Powoli, krok po kroku, przeszli przez rzekę. Pik — mały ptaszek, który lubił śpiewać — doleciał i zaśpiewał radosną piosenkę. Timi zaczął się uśmiechać szerzej. Poczuł, że jest odważniejszy, bo nie szedł sam.
Na pagórku kwiaty były jeszcze piękniejsze niż w wyobraźni. Wiatr delikatnie je kołysał. Timi zebrał jeden mały kwiatek i podał Borysowi.
„Dla ciebie, za to że byłeś ze mną” — powiedział Timi.
Borys przyjął kwiatek łagodnym ruchem pyska. Usiedli razem na trawie i patrzyli na dolinę. Słońce robiło plamy ciepłego światła.
Małe kroki z przyjacielem mogą prowadzić do wielkich radości.
Kiedy nadszedł wieczór, wrócili powoli do domu. Timi czuł się spokojny i szczęśliwy. Wiedział, że z Borysem każde wyzwanie staje się mniejsze, kiedy idzie się razem.







