Mała rybka z wielkim sercem

W głębinie ciepłego morza mieszkała mała rybka o imieniu Ria. Była drobna jak kropla rosy, miała jasne płetwy i zawsze ciekawskie oczka. Lubiła pływać między kolorowymi rafami i poznawać nowe miejsca.
Pewnego ranka Ria usłyszała cichy głos spod kamienia. To był konik morski, który zgubił swoją błyszczącą perełkę. Szukał jej pod mokrym piaskiem, ale perełka była zbyt głęboko.
Ria spojrzała na perełkę i pomyślała, że może być mała, lecz może też pomóc. Popłynęła do swojego przyjaciela Krabka. Krabek miał silne szczypce i potrafił podnieść kamień.
– Poproszę o pomoc – powiedziała Ria.
– Chętnie pomogę – odparł Krabek i podsunął szczypce.
Krabek podsunął kamień, a Ria przesunęła piasek małymi łapkowymi pływami. Dołączyła też Rozgwiazda i powoli rozchyliła muszle. W końcu maleńka perełka błysnęła w promieniach słońca. Konik morski podniósł ją delikatnie i uśmiechnął się szeroko.
– Dziękuję, Ria – powiedział.
– Cieszę się, że znalazłaś! – odpowiedziała Ria.
Wszyscy razem zrobili mały taniec radości. Potem usiedli pod dużym liściem i podzielili się kawałkiem zielonego wodorostu. Ria czuła ciepło w brzuszku. Lubiła pomagać, bo widziała, że dobro wraca w uśmiechach przyjaciół.
Mała rybka miała wielkie serce, więc pomagała zawsze, gdy ktoś potrzebował przyjaciela.
Od tego dnia Ria pływała po rafie i nasłuchiwała. Gdy ktoś był smutny lub potrzebował pomocy, mała rybka pojawiała się niespodziewanie. Czasem wystarczyła jedna mała płetwa i dobre serce, by zamienić łzę w uśmiech.



