Księżniczka i radość pomagania

W małym zamku na wzgórzu mieszkała księżniczka Lila. Lila lubiła cienkie skarpetki, ciepłe słońce i długie spacery po ogrodzie. Najbardziej jednak lubiła patrzeć, jak rosną kwiaty i słuchać ptasich śpiewów.
Pewnego ranka w ogrodzie Lila zobaczyła Pana Ogrodnika, który niósł ciężki kosz pełen marchewek. Lila podbiegła i delikatnie pomogła podnieść kosz.
„Dziękuję, Lila,” powiedział Pan Ogrodnik i uśmiechnął się szeroko.
Lila poczuła, że serce jej zaraz pęknie z radości. To było przyjemne i proste.
Potem spotkała małego ptaszka Rufi, który potrzebował kawałka wstążki do budowy gniazda.
„Czy możesz mi pomóc?” zaświergotał Rufi.
Lila dała mu kawałek kolorowej wstążki. Rufi zatańczył na wietrze i odleciał szczęśliwy.
Lila znów poczuła ciepło w środku.
W kuchni pani cukiernik upiekła zbyt dużo ciastek. Lila zaproponowała, by zaniosła kilka do domu samotnej pani Stasi na końcu wioski. Pani Cukiernik podała koszyk. Lila szła powoli i nuciła prostą piosenkę. Pani Stasia otworzyła drzwi i uśmiechnęła się, gdy zobaczyła ciasteczka. Ich wspólny uśmiech był jak słońce po deszczu.
Tego popołudnia Lila zobaczyła małego chłopca próbującego zawiązać buta. Księżniczka klękła i spokojnie pokazała mu, jak zrobić kokardkę. Chłopiec podziękował i pobiegł z radością.
Wieczorem Lila usiadła przy oknie i patrzyła na światła w wiosce. Dzień był pełen prostych rzeczy, które zrobiły kogoś szczęśliwym. Lila poczuła się lekka i spokojna.
Najpiękniejsze było to, że pomagając innym, Lila czuła prawdziwą radość w sercu. Zamknęła oczy i zasnęła z uśmiechem, wiedząc, że jutro znów znajdzie małe rzeczy, które może zrobić dla kogoś innego.





