Kiedy wspólna zabawa była najważniejsza

W małym, jasnym przedszkolu bawili się dzieci. Główną bohaterką była Hania. Hania lubiła układać poduszki i kocyki. Potrafiła z nich zrobić domek, statek albo zamek. Tego dnia postanowiła zbudować największy zamek na świecie.
Przybiegł Julek z różową chusteczką. Ola przyniosła pudełko z klockami. Pani Basia uśmiechnęła się i podała Hani kolejną poduszkę. Wtedy do sali wszedł Filip. Był nowy. Stał cicho przy drzwiach i patrzył na zamek.
Hania już była prawie na końcu, ściany stały mocne, wieże miały dachy z kocyka. Filip podszedł nieśmiało i dotknął jednego rogu.
— Mogę? — zapytał cicho.
Hania pomyślała, że to jej zamek i że chciała go zrobić sama. Poczuła małe ukłucie w brzuszku. Prawie odpowiedziała, że nie. Zamiast tego przypomniała sobie, jak sama była kiedyś nowa i bała się wejść do sali.
Pani Basia pochyliła się i powiedziała ciepło:
— Może każdy ma swoją wieżę? Możecie razem dodać jeszcze jedną.
Hania spojrzała na Filipa. W jej oczach pojawił się pomysł. Uśmiechnęła się i podała mu kocyk. Filip rozpromienił się i od razu zaproponował, żeby zrobić most z poduszek. Julek zaproponował flagę z chusteczki. Ola ustawiła klocki jak drzwi. Każde dziecko miało swoje zadanie.
Dzieci rozmawiały cicho. Śmiały się. Ktoś przyniósł światełko, ktoś inny pomógł podtrzymać dach. Zamek zrobił się większy niż Hania mogła to sobie wyobrazić. Najbardziej podobała jej się chwila, kiedy Filip wskoczył do środka i wszyscy krzyknęli razem „hurra!”.
W środku zamku dzieci czytały bajkę na głos. Wspólnie wymyślały opowieści o smokach, które lubiły herbatę i o kotach, które grały na bębenku. Kiedy przyszła pora na sprzątanie, wszystkie ręce pracowały razem. Nikt nie musiał wszystkiego samemu nosić.
Na koniec pani Basia przytuliła dzieci i powiedziała:
— Dobrze, że bawicie się razem.
Hania przytuliła Filipa i pomyślała o tym, jak ładnie brzmią wspólne śmiechy. Najważniejsze było, że bawili się razem i każdy mógł dołożyć swoje pomysły. Dzieci wyszły z przedszkola z uśmiechami, trzymając się za ręce i rozmawiając o kolejnym zamku, który zbudują jutro.



