Kiedy kołowrotek zwolnił

Mały chomik o imieniu Tula codziennie kręcił w swoim kołowrotku. Lubił wiatr we włoskach i rytm stawianych łapek. Rano kołowrotek kręcił się cicho i szybko. Tula czuł się szczęśliwy.
Pewnego dnia kołowrotek zwolnił. Najpierw ledwo słychać było skrzypienie, potem obrócił się tylko raz i stanął. Tula zatrzymał się na chwilę i spojrzał. Coś było inaczej. Trochę się zmartwił.
„Co się stało?” zapytał sam siebie cicho. Jego przyjaciółka, myszka Mila, przyszła sprawdzić.
„Może potrzeba nasienia lub lekki pyłek wpadł w oś,” powiedziała Mila spokojnie. „Zobaczmy razem.”
Tula próbował włożyć więcej siły. Biegał szybciej, aż poczuł zmęczenie w łapkach. Kołowrotek nie przyspieszał. Tula zrobił jeszcze jeden wielki sus, ale potem usiadł i bardzo dyszał.
Mila usiadła obok. „Może teraz zrobimy przerwę,” zasugerowała. „Zobacz, jak słońce pada na słomę. Możemy posiedzieć i pobyć razem.”
Tula poczuł się trochę smutny, ale też zaciekawiony. Usiedli razem na miękkiej ściółce. Słoneczko delikatnie ogrzewało ich futerka. Ptaki śpiewały daleko za kratką.
„Opowiedz mi, jak było wczoraj,” poprosiła Mila. Tula zaczął opowiadać o nocnych spacerach, o ziarnach słonecznika i o wielkim liściu, który wyglądał jak statek. Opowiadał spokojniej i uśmiechał się.
Po chwili przyszła mama Tuli. Przyniosła mały pędzelek i odrobinę olejku. Delikatnie oczyściła oś kołowrotka. Tula obserwował i czuł, że nie musi robić wszystkiego sam.
Kołowrotek zaczął się kręcić powoli. Tula nie rzucił się od razu z całej siły. Najpierw zrobił mały obrót, potem jeszcze jeden. Pomyślał, że miło jest biegać, ale miło też usiąść i posłuchać.
Tula odkrył, że czasem trzeba chwilę poczekać, poprosić o pomoc i cieszyć się spokojem razem z przyjaciółmi. Mila uśmiechnęła się i podała mu kawałek ziarenka. Mama pogłaskała go po głowie.
Wieczorem, gdy kołowrotek kręcił się znowu równo, Tula zrobił kilka obrotów i zatrzymał się, żeby popatrzeć na gwiazdki przez okienko. Był łagodny i szczęśliwy. Wiedział już, że ruch i odpoczynek mogą iść razem, a przyjaciele są blisko, gdy potrzebna jest pomoc.







