Kacper i wieczór bez tabletu

Kacper czekał na swój wieczór z tabletem. W pokoju pachniało kocykiem i herbatką z miodem. Tablet leżał na półce, a w gniazdku świeciła czerwona lampka.
“Mamo, gdzie jest tablet?”
“Musimy dziś odłożyć tablet na trochę,” powiedziała mama spokojnym głosem. “Zróbmy coś innego.”
Kacper zrobił smutną minę. Chciał oglądać kreskówki. Nie od razu miał ochotę na inne zabawy. Posadził się na dywanie i przytulił pluszowego misia.
Mama przyniosła duży koc i dwa krzesła. Razem zrobili mały namiot. Kotka Lila wskoczyła do środka i zaczęła mruczeć.
“Zbudujemy przytulne miejsce,” powiedziała mama.
“A co dalej?” zapytał Kacper cicho.
Mama zapaliła lampkę i wzięła książkę z obrazkami. Czytała o dalekich lasach i o małym króliczku, który zgubił marchewkę. Kacper przyglądał się rysunkom. Pomagał mamie liczyć gwiazdki na niebie obrazka.
Mama wzięła latarkę i pokazała Kacprowi, jak robić cienie rąk na ścianie. Palce zmieniły się w psy i w ptaki. Kacper śmiał się głośno. Zrobił cienie samodzielnie i wymyślał nowe postacie.
Chwilę później wymyślili zabawę w skarby. Schowali mały samochodzik pod poduszką i razem szukali. Każde znalezisko było powodem do radości. Lila biegała wkoło i łapała papierowe kuleczki.
Kacper zobaczył, że wieczór bez tabletu też może być pełen zabawy i ciepła. Nie wszystko musi świecić na ekranie. Czasem wystarczy koc, książka i bliska osoba.
Gdy mama przytuliła Kacpra, zrobiło mu się spokojnie. Ostatnia strona książki była tylko szeptem. Kotka ułożyła się obok misia. Kacper zamknął oczka i uśmiechnął się.
Ułożył głowę na poduszce i pomyślał o ptakach, które sam wymyślił ze swoich palców. W pokoju zapanowała cisza. Mama pocałowała go w czoło.
Kacper zasnął spokojnie, myśląc o jutrze i o kolejnych przygodach, które można wymyślić bez ekranu.







