Jeżyk, który bał się kolców

W małym lesie, przy miękkiej łące, mieszkał niewielki jeżyk. Miał jasno-brązowe futerko i wiele krótkich kolców. Lubił słońce i ciepłe krople deszczu na liściach. Ale bardzo bał się swoich kolców. Bał się, że przez nie nie będzie mógł mieć przyjaciół.
Każdego ranka zajączek i żabka biegały po łące. Ptasi śpiewał na gałązce. Zapraszali jeżyka do zabawy, ale on zawsze wolał zostać pod krzaczkiem. Patrzył i marzył, ale trzymał się na dystans.
Pewnego dnia mały ptaszek usiadł obok niego.
— Możemy pobawić się blisko ciebie — zaświergotał.
Jeżyk spuścił głowę.
— Boję się, że was skaleczę — szepnął.
Ptak uśmiechnął się i przyniósł liść. Położył liść na kolcach jeżyka.
— Zobacz — powiedział — można dotykać delikatnie po liściu. Nie trzeba się bać.
Zajączek podszedł ostrożnie. Postawił na kolcach mały kwiatek.
— Wyglądasz ładnie — zaśmiał się.
Dzieci lasu próbowały różnych sposobów. Dotykali najpierw łapki jeżyka. Głaskali go po brzuchu, gdzie futerko było miękkie. Jeżyk oddychał spokojniej. Gdy był spokojny, jego kolce stały się mniej sztywne.
Pewnego popołudnia żabka potrzebowała pomoc przy zbieraniu jagód. Jagód było dużo, a liście się kleiły. Jeżyk znalazł pomysł. Delikatnie przewiózł kilka jagód na swoich kolcach, tak jak małe bezpieczne koszyczki. Przyjaciele klasnęli z radości.
Jeżyk patrzył na kwiaty i jagody spoczywające na jego grzbiecie. Poczuł ciepło w środku. Odkrył, że jego kolce nie muszą go oddzielać od przyjaciół — mogą być też pomocne i piękne.
Wieczorem wszyscy usiedli razem na miękkiej trawie. Ptasi śpiewał, żabka mruczała, zajączek przysypiał. Jeżyk czuł się bezpiecznie i potrzebny. Uśmiechnął się i już nie bał się swoich kolców — miał przyjaciół, którzy wiedzieli, jak być delikatnymi.





