Dzień pełen troski

Mała Misia obudziła się w świetle poranka. Słońce delikatnie padało przez firanki. Misia przeciągnęła się i pomyślała, że dziś będzie zwykły dzień. Wyszła na podwórko i od razu zobaczyła, że pani Kaczka siedzi przy stawie ze spuszczoną głową.
Misia podbiegła do niej.
„Co się stało, pani Kaczko?” — zapytała.
„Mój latawiec się zerwał i poleciał do krzaków. Bardzo go kocham” — odpowiedziała pani Kaczka cicho.
Misia spojrzała w stronę krzaków. Wśród gałązek błyszczał czerwony ogon latawca. Misia uśmiechnęła się i postanowiła pomóc. Delikatnie wsunęła łapkę między liście i wyciągnęła latawiec. Pani Kaczka klasnęła w radości.
„Dziękuję, Misia!” — zawołała i przytuliła latawiec.
Potem Misia poszła dalej. Short stop — she meets kwiatuszek? There is a wilted kwiatek by Babcia’s garden. She waters it. Also finds a lost mitten of boy “Julek”? But only few supporting. Keep to two or three actions.
Continue.
Misia zauważyła, że na doniczce u pani Jadzi zwiędł mały kwiatek. Wzięła konewkę i podlewała go powoli. Liście się uniosły. Kwiatek znów był radosny. Pani Jadzia uśmiechnęła się i podała Misi mały kawałek ciasta.
W drodze do domu Misia usłyszała ciche noszenie. Przy płocie siedział ślimaczek i wyglądał smutno. „Zgubiłem mój domek” — mruknął ślimaczek. Misia delikatnie obejrzała liście i naprawiła mu mały kawałek gałązki. Ślimaczek przyczepił swój domek i powoli popłynął dalej.
Słońce zaczęło się chylić. Misia pomogła jeszcze panu Jeżowi zanieść jabłka z koszyka do domu. Razem śmiechali się z drobnych przygód dnia. Nikt nie był zły ani przestraszony. Troska była miękka i ciepła, jak kocyk.
Gdy zapadł zmierzch, Misia usiadła na progu domu. Pani Kaczka przyniosła latawca, pani Jadzia uściskała kwiatek, a ślimaczek pomachał małym rogiem. Wszystko było na swoim miejscu i serca były lżejsze.
Mama podała Misi kakao. Misia napiła się i przytuliła do mamy.
„Dobrze zrobiłaś dziś wiele dobrego” — powiedziała mama spokojnie.
Misia uśmiechnęła się i poczuła ciepło w sercu. Wiedziała, że mały gest może sprawić radość innym. Zasnęła spokojnie, śniąc o jutrzni, kiedy znów będzie mogła komuś pomóc.







