Dzień na ciepłej plaży

Na miękkim piasku, przy ciepłym morzu, mieszkał mały żółw Tulek. Lubił poranek, kiedy słońce delikatnie ogrzewało skorupę. Lubił ciepły piasek pod łapkami i szum spokojnych fal.
Pewnego dnia Tulek postanowił pójść na spacer wzdłuż brzegu. Spotkał tam kraba Krzysia i mewę Maję. Krzysiek skakał po kamyczkach, a Maja pokazywała im błyszczące muszelki.
„Chodź bawić się z nami, Tulków!” zawołała Maja.
„Chętnie, ale idę bardzo wolno,” odpowiedział Tulek i uśmiechnął się cicho.
Przyjaciele ruszyli razem, ale Tulek został trochę z tyłu. Słońce było przyjemnie ciepłe, więc siadał i wpatrywał się w migoczące fale. Czasami wstawał i znów szedł. Krzysiek i Maja nie odchodzili daleko. Zatrzymywali się co chwila, by poczekać na Tulka.
Gdy Tulek poczuł się zmęczony, usiadł w cieniu małego kamienia. „Trochę odpocznę,” powiedział. Krzysiek podkopał trochę piasku, żeby zrobić miękkie legowisko. Maja znalazła mały liść, który dał cienie nad głową Tulka.
Przyjaciele poczekali i razem zrobili mu przytulne miejsce z piasku i liści, żeby mógł odpocząć.
Tulek uśmiechnął się szeroko. Poczuł, że może iść dalej, bo miał przyjaciół. Wkrótce wszyscy razem zbierali gładkie kamyczki i układali z nich małe obrazki na piasku. Śmiali się cicho i rozmawiali o kolorach muszelek.
Gdy słońce zaczęło spokojnie niżej schodzić, Tulek przytulił się do przyjaciół. Był szczęśliwy. Ciepły dzień na plaży był łagodny i miły. Wszyscy siedzieli razem, patrzyli na morze i czuli spokój.






