Czarownica i herbatka z ziół

Maja mieszkała w małym domku na skraju lasu. Była to przyjazna czarownica, która bardziej lubiła podlewać kwiaty niż robić psoty. Miała miękkiego kota Puszka i wesołego ptaszka Lulka. Każdego ranka podlewała zioła i rozmawiała z nimi po cichu.
Pewnego popołudnia zaczęło padać. Krople stukały o dach i o szybę. Na ścieżce przed domkiem siedział Kuba z mokrą pelerynką. Wyglądał smutno. Chciał iść na spacer i urządzić piknik, ale deszcz wszystko zmienił.
Maja wyszła na ganek i zaprosiła Kubę do środka.
– Wejdź, Kuba. Zróbmy herbatkę z ziół i urządzimy piknik w salonie — powiedziała ciepło.
Kuba podniósł głowę i uśmiechnął się trochę.
– Naprawdę? — zapytał.
– Naprawdę. Puszek pomoże, Lulek przyniesie listki — odparła Maja.
Maja nasypała do garnuszka melisy, rumianku i listki mięty. Para unosiła się lekko i pachniała ciepłem. Puszek mruczał przy piecu, a Lulek siadał na ramieniu Mai i śpiewał krótką, radosną piosenkę. W domu zrobiło się przytulnie: koc na podłodze, lampka z ciepłym światłem i kilka ciasteczek.
Kuba poczuł zapach i od razu zrobiło mu się cieplej.
– To pachnie jak letni ogród — powiedział.
– Zioła lubią, gdy się o nie dba — odpowiedziała Maja. — A herbatka lubi, gdy się ją pije z przyjaciółmi.
Wszyscy usiedli razem. Maja nalała herbatki do małych kubków. Kubek był ciepły i bezpieczny w dłoniach. Jedli ciasteczka, słuchali deszczu i opowiadali sobie śmieszne historie. Kuba opowiedział, jak chciał rozłożyć kocyk pod drzewem i jak mrówki porwały jeden skrawek serwetki. Wszyscy się roześmiali.
Kiedy herbata skończyła się, deszcz przestał padać. Na niebie pokazała się mała tęcza. Kuba podskoczył z radości.
– Ale fajnie! — zawołał.
Maja uśmiechnęła się i podała Kubie dodatkowe ciasteczko.
– Czasem coś się nie udaje, ale zawsze można wymyślić coś innego. Wystarczy pomysł i ktoś obok — powiedziała spokojnie.
Puszek przytulił się do kolan Mai. Lulek poleciał na gałązkę i ćwierkał zadowolony. Kuba czuł się już spokojny i szczęśliwy. Wszyscy razem uporządkowali kubki i rozłożyli koc na trawie pod domem. Zrobili mały, domowy piknik, patrząc, jak słońce odsłania krople deszczu.
Na dobranoc Maja zamknęła okienka i położyła obok łóżka kubeczek z wodą dla Puszka. Wszystko było ciche i bezpieczne. Kubie w sercu zostało ciepło po herbatce i po przyjaźni, którą znalazł w deszczowy dzień.
Dzieląc się herbatką i pomysłami, Maja i jej przyjaciele sprawili, że smutek ustąpił miejsca radości.






