Chomik, który pomagał innym

W małym, pachnącym sianem domku mieszkał chomik o imieniu Felek. Każdego ranka wstawał wcześnie. Lubił słońce na futerku i ciszę ogrodu. Lubił też pomagać.
Pewnego dnia zauważył, że przy starym krzaku ktoś się martwi. To była ptaszynka, która zaplątała w wstążkę swoje piórko. Felek podszedł powoli, żeby nie przestraszyć.
„Pomóż mi, proszę,” zaświergotała ptaszynka.
Felek delikatnie odwiązał węzeł małymi łapkami. Ptaszynek potrząsnął piórkami i poszybował nad głowami.
Naprzeciwko, przy liściu, siedziała myszka Basia. Próbowała pchać duże ziarno, ale było za ciężkie. Felek podbiegł i pchnął razem z nią. Razem zrobili mały wzgórek, a ziarno potoczyło się do norki Basi.
„Dziękuję, Felek!” powiedziała myszka i podała mu kawałek jabłka.
W cieniu liścia leżał ślimaczek, który tęsknił za domkiem, bo deszcz zmył mu drogę. Felek znalazł świeży patyczek i delikatnie wskazał, którędy iść. Ślimaczek powoli ruszył i w końcu dotarł do swojej muszli.
Wieczór był już blisko. Przy świetle zachodu słońca Felek spojrzał na swoich przyjaciół. Każdy miał teraz uśmiech. Felek był najszczęśliwszy, gdy mógł komuś pomóc.
Przyjaciele usiedli razem pod krzakiem. Ptaszynek nucił cichą piosenkę. Myszka pokroiła jabłko na małe kawałki. Ślimaczek opowiadał powolne, śmieszne historie. Felek poczuł ciepło w brzuszku, jak po pysznej kolacji.
„Dziękujemy, Felek,” szepnęli wszyscy na dobranoc.
Felek ułożył się w swoim miękkim sianie. Zamknął oczka i pomyślał, że jutro też pójdzie pomóc. Pomaganie sprawiało mu radość.





