Chomik, który lubił się dzielić

Heniu był małym, puchatym chomikiem z jasnym futerkiem i ciekawymi oczkami. Mieszkał w przytulnej klatce przy oknie. Lubił gromadzić pestki, małe klocki i kolorowe wstążeczki. Ale najbardziej lubił patrzeć, jak inni się uśmiechają.
Pewnego słonecznego dnia Heniu wyszedł na trawnik pod klatką. Zobaczył małą myszkę Maję, która siedziała pod listkiem i patrzyła na talerzyk piknikowy, na którym nie było nic do jedzenia. Maja wyglądała smutno.
Czy mogę ci pomóc? zapytał Heniu cicho.
Jeśli chcesz, mam trochę pestek, odpowiedział ciepło.
Heniu wyjął z kieszonki przy futerku kilka pachnących pestek. Były to jego ulubione, ale serce podpowiedziało mu, że radość jest większa, gdy się dzieli. Podal Maji jedną pestkę. Maja uśmiechnęła się szeroko.
Niedaleko przysiadła wiewiórka Wika. Miała koszyk pełen orzechów, ale bała się podejść. Zobaczyła, że wszyscy są spokojni i wzięła udział w pikniku. Ptaszek Pio zaś zaniósł kilka czerwonych jagódek. Każdy dał coś małego.
Heniu poczuł, że jego futerko robi się cieplejsze od środka. Gdy dzielił się z innymi, na twarzach pojawiały się uśmiechy, a serce stawało się lekkie. Dziecięce kroki niespiesznie zbliżyły się do trawnika — malutka Ola przyszła z kocykiem i siadła obok. Wszyscy usiedli w kręgu i zaczęli dzielić jedzenie i zabawki.
– Chcesz moją wstążeczkę? zaproponował Heniu.
– Tak, proszę, odpowiedziała Maja radośnie.
– A ja dam orzech, dodała Wika.
– A ja jagódkę, zaświergotał Pio.
Gdy dzielili się dalej, zabawy było coraz więcej. Budowali maleńkie domki z liści, układali pestki w kolorowe wzory i śpiewali ciche piosenki. Każdy czuł, że jest ważny.
Na koniec wszyscy przytulili się chwilę. Heniu spojrzał na przyjaciół i pomyślał, że czasem wystarczy oddać jedną pestkę, by zyskać całe popołudnie radości. Uśmiechnął się i położył główkę na kocyku. Słońce delikatnie przytulało ich do snu.







