Chomik i nowy przyjaciel

Fikus był małym, puchatym chomikiem. Miał miękkie futerko i lubił biegać w kółku. Jego klatka była pełna tuneli i kolorowych kulek. Każdego ranka Fikus budził się, wąchał słonecznikowe ziarno i zaczynał dzień od krótkiego biegu.
Pewnego poranka obok klatki Fikusa pojawiła się nowa klatka. W niej mieszkała mała myszka o imieniu Mimi. Mimi była ciekawa świata. Przez pręty spojrzała na Fikusa i podniosła łapkę na przywitanie.
— Cześć — powiedziała Mimi cichutko.
— Cześć — odpowiedział Fikus i lekko się uśmiechnął.
Fikus chciał pokazać swoje tunele i kołowrotek. Mimi patrzyła z zachwytem. Chciała pobiec razem. Kiedy oboje wpadli do kołowrotka, okazało się, że są różnej wielkości. Fikus czuł się trochę nieswojo. Chciał biegać sam, tak jak zawsze.
Mimi usiadła i spojrzała łagodnie.
— Może pobiegamy po kolei? — zaproponowała.
Fikus pomyślał chwilę. Był trochę zazdrosny, ale nie chciał sprawić przykrości. Wtedy przypomniał sobie, że lubi towarzystwo.
Fikus podał Mimi małe ziarenko i położył obok kolebki.
Mimi ucieszyła się. Dała Fikusowi mały kwiatek, który znalazła przy klatce. Wymienili się prezentami i zaczęli dzielić zabawę. Najpierw biegali po kolei. Potem razem toczyli plastikową kuleczkę po tunelach. Śmiali się cicho i machali łapkami.
— Chcesz, żebyśmy postawili jeszcze jedną miseczkę? — zapytała Mimi.
— Tak — odpowiedział Fikus. — Będziemy się dzielić.
Wieczorem oboje byli zmęczeni po całym dniu zabawy. Przytulili się w swoim kąciku. Fikus czuł ciepło i spokój. Mimi zasnęła spokojnie obok niego.
Tak zaczęła się ich przyjaźń — cicha, miła i pełna dzielenia się.






